
Mamy przyjemność zaprosić na promocję książki fotograficznej pt. „Pomnik” i spotkanie z jej autorem, Wojtkiem Mazanem.
Książka portretuje tzw. „pomnik wdzięczności”, który stał na ostrowieckim rynku w latach 1956-1991 – ustawiony jako element komunistycznej indoktrynacji, zlikwidowany w pierwszych latach transformacji. Był „kością niezgody” dzielącą społeczeństwo Ostrowca. Archiwalne fotografie stanowiące trzon publikacji ukazują dzieje tego monumentu od chwili powstania po jego likwidację. Książka jest próbą oswojenia trudnej przeszłości miasta wpisanej w historię powszechną.
sobota 10 października 2026, godz. 16.00
Kawiarnia Sweet Coffee Zone
Rynek 50B w Ostrowcu Świętokrzyskim
Wstęp wolny
Teksty, koncepcja i wybór fotografii: Wojtek Mazan
Tłumaczenie ENG: Zbigniew Talaga
Projekt graficzny i skład: Marcin Ślusarczyk
Współpraca wydawnicza i promocja: Anna Boroń
Wydawcą książki oraz organizatorem spotkania jest Stowarzyszenie Kulturotwórcze „Nie z tej Bajki”.
Publikacja jest współfinansowana z budżetu Gminy Ostrowiec Świętokrzyski w ramach dotacji udzielonej w 2026 roku na zadanie pn. Książka fotograficzna „Pomnik”.
Pomniki – tak jak ludzie – żyją w cyklu narodzin, życia i śmierci. Choć projektowane z myślą o wieczności, często znikają z przestrzeni publicznej z powodów ideologicznych na długo przed tym, jak zniszczy je czas. W Europie Środkowo-Wschodniej statystyczny monument funkcjonuje średnio pięćdziesiąt, siedemdziesiąt lat, co niemal zrównuje jego egzystencję z długością ludzkiego życia. To antropomorficzne ujęcie „rzeźby ku pamięci” na tyle mnie urzekło, że postanowiłem stworzyć biografię najlepiej mi znanego pomnika.
Urodziwszy się w Ostrowcu Świętokrzyskim i żyjąc tu nadal, od lat konsumuję jego fotograficzne obrazy. Na wielu z nich pojawia się monument, który stał w rynku w drugiej połowie XX wieku. Zapragnąłem przyjrzeć się zmiennym kolejom losu tego pomnika od narodzin, gdy witały go tłumy, przez życiowe wzloty i upadki, po upadek ostateczny i odejście w niesławie oraz widmowy powrót. Zmieniłem moje patrzenie na znane mi historyczne fotografie i zacząłem dostrzegać w nich coś nowego, gdy widniejący na nich pomnik stawał się głównym bohaterem, a zdjęcia dokumentowały przede wszystkim jego życie, a nie historie ludzi czy miasta.
Wojtek Mazan, fragment wstępu do „Pomnika”